a Ty kim chcesz być jak dorośniesz?

Celu nie ma, jest droga, a daleko nie ma. 
Czasem ciężej o pretekst, ale bawić się dalej trzeba… zabawkami jak i wyobraźnią.

J

Przydasie i inne takie

asd

lato pachnie mixolem

noś to źą!

DDR wheels ;D

Jakoś tak wyszło, że niemal same ddrowe zabawki 

Mifa x2

198X

Trabant 601

1971

Romet Wagant Custom

198X

Simson kr51/2

1986

Wartburg 1.3

1990

VW T3

1986

Qek Junior

1990

Barkas b1000-1

1990

VW Passat B4

1995

POZDDRO!

Staram się robić samemu, ale nie wspomnieć o pomocy przyjaciół i znajomych to byłoby czyste kurestwo :}
Dzięki, że byliście, jesteście, będziecie.
Nie dorastajcie 🙂 !

zaraz czerwiec.
miała być wycieczka dookoła kałuży… prawie cały tur, ale przez nietoperza nigdzie nie pojedziemy.

zwaliło mi się na głowę trochę wszystkich innych spraw dookoła przez co trochę w stajni skisło.

Trabantowi się silnik przestawił w jakiś dziwny sposób….
Czekam na chwile by wywalić silnik ze skrzynią i ją wymienić na inną bo ta jest jakaś do dupy. Alanowi Bross zrobił Trabuki z 601 więc mam od niego skrzynię.
Do wymiany w końcu rura tłumika bo mam wrażenie, że przelot zmniejszył się o połowę na bank.
Do wymiany też wentylator, który ma chyba bicie bo notorycznie strzelają mi stalowe opaski.
No i wciąż jestem pod wrażeniem tego co nałożył mi Jacek – http://pozorskidetailing.pl na Nele.
Można by rzec, że syf schodzi z niej jednym dmuchnięciem 🙂

Żabaaaa
W Żabie coś zaczęło walić… stawiałem na przegub, bo już strzelił wielokrotnie…
Po 20km jazdy 20km/h bo waliło niemiłosiernie nagle przestało i ostatnie 5km obwodnicy szło bez problemu 140… magic…
Przy okazji odkryłem luz na kole, które robiliśmy u Gregów przy okazji powrotu z Rosji… luz na prawie 1cm…
Zwrotnica czy piasta do dupy? Kto na co stawia?
Także burek czeka na moment by podnieść do góry.
Ale w między czasie trochę zmieniłem środek Żaby.
Wnętrze poszło w czerń, doszły cupholdery dla pasażerów, gniazdka usb czekają na zamontowanie jak i dokończenie zabudowy bagażnika.

Piździk…
Śmiga jak ma śmigać na razie czeka na cieplejsze dni bo jednak wyjątkowo zimny maj…

Muszelson.
Tu pojawiło się najwięcej zmian w sumie.
Front i podłoga wyklejona alufoxem – dzięki Kor!!!, na boki przyjdzie czas…
Doszedł stolik i ogrzewanie postojowe – Chany!.
Level up, ale do nocnika nie będę jeszcze robił… za młodzi na to jesteśmy.


Na co dzień teraz śmigają busy.
Pocztówka była już kamperem, Bożena w sumie też kamperzyła 🙂
Bożena jest teraz głównym autem rodzinnym bo tatowóz w postaci Latynosa, co ma 70kkm na blacie, odmówił posłuszeństwa i czeka na wymianę tylnej belki 🙂

Tak jeszcze to jestem w trakcie zabawy z Simsonami 🙂


I tak o…
teraz szykujemy się na małego zlota i mały trip tu i tam gdzie Korson rozdziewiczy swą T3, a Chany będzie otoczony dwoma busami 🙂 dobrze, że jeden będzie miał Muszelke ;p