a Ty kim chcesz być jak dorośniesz?

Celu nie ma, jest droga, a daleko nie ma. 
Czasem ciężej o pretekst, ale bawić się dalej trzeba… zabawkami jak i wyobraźnią.

J

Przydasie i inne takie

asd

lato pachnie mixolem

noś to źą!

DDR wheels ;D

Jakoś tak wyszło, że niemal same ddrowe zabawki 

Mifa x2

198X

Trabant 601

1971

Romet Wagant Custom

198X

Simson kr51/2

1986

Wartburg 1.3

1990

VW T3

1986

Qek Junior

1990

Barkas b1000-1

1990

VW Passat B4

1995

POZDDRO!

Staram się robić samemu, ale nie wspomnieć o pomocy przyjaciół i znajomych to byłoby czyste kurestwo :}
Dzięki, że byliście, jesteście, będziecie.
Nie dorastajcie 🙂 !

Destruction Derby!

Destruction Derby!

Na wstępie…Z racji braku dobrego aparatu, czasem niemożnością czy też niechęcią robienia zdjęć bo i tak będzie ble, posiłkuję się zdjęciami Gabrysia, seXplor.Chana, Idzi, Tytusa i Heheszków :)A miało być normalnie, spokojnie… a tu Derby. Kolejny wypad po...
a gdyby tak jeb:)ąć wsio…

a gdyby tak jeb:)ąć wsio…

i pojechać w Bieszczady.Żaba w końcu doczekała się zlotu 🙂 długi weekend sierpniowy – czwartek uw, piątek za soboteKolejna edycja zlotu w tym zielonym terenie.Rok temu mieliśmy również się tam ruszyć, ale dziura w skrzyni – /przypominajka/Pierwszy zlot był...
DDR’19 czyli Drogą Do Rosji

DDR’19 czyli Drogą Do Rosji

W skrócie… nie to było w planach na ten rok, ale kolejny kraj liźnięty 🙂 20 IX dzień pierwszy ~144kmRuszyliśmy z Idzi bez stresu bo daleko nie ma :)Po drodze zahaczamy o Kmiecin, grzechem byłoby nie odwiedzić Gregów 🙂 Czas leci dość szybko i Chany dzwoni, że...
TrabiExpo 2019

TrabiExpo 2019

Udało się w końcu dotrzeć na jakiś polski zlot trabantów 🙂 Ruszyliśmy koło 15 i na miejscu byliśmy tuż po 00 🙂 Droga całkiem spoko, rzadko kiedy zapinana piątka była. Najważniejsze, że działa. Oczywiście wyszły babole w postaci niedokręconych śrubek, ale tak to jest...
Misja Kebab – zakończona.

Misja Kebab – zakończona.

Niespełna rok temu podczas wycieczki na Białoruś < klik > powstał pomysł wycieczki na Kebsa. No i co tu dużo gadać 🙂 Udało się 🙂 24 VII (~691km) Ruszamy z lekkim poślizgiem… jak zwykle. I na dzień dobry korek na odbytnicy. No w sumie, czego się spodziewać....